Otwieralam drzwi mieszkania z dziwnym uczuciem niepewnosci i zadowolenia jednoczesnie. Przeszlysmy do kuchni. Mama postawila wode na gazie. Byl sloneczny dzień, za oknem widac bylo jasne niebo, blekitne i czyste. Do mojego przedzialu wsiadly jakies dwie panie z dziewczynka i starszy pan w okularach, spoza ktorych przygladal sie nam uwaznie. Poszlam do swojego pokoju, ktory w czasie nieobecnosci Ali byl moim krolestwem Tymczasem przyszedl grudzień. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci.
hodowla jamnikowkino domoweOpisy GGPożyczki gotówkowebwin