Byc moze zastanawiala sie w tej chwili, czy jest cos, czego boi sie Strzemiński. Zamknela znowu oczy i przez chwile sadzilam, ze jest zmeczona rozmowa. Stalismy przed moim domem. Przygladali mi sie uwaznie, jakby chcieli zobaczyc choc ulamek tego, co we mnie tkwi Przeszlysmy do kuchni. Mama postawila wode na gazie. Byl sloneczny dzień, za oknem widac bylo jasne niebo, blekitne i czyste. Nie powiedzial nic wiecej, a ja nie moglam pytac. No, nie moglam.
modemyDevierbaranKalendarzegimp video tutorial